Autor |
Wiadomość |
<
Red Hot Chili Peppers on stage...
~
Support - Avalon i JET
|
|
Wysłany:
Wto 19:44, 27 Lut 2007
|
|
|
Pokręcone Forumowe Straszydło
|
|
Dołączył: 11 Paź 2006
Posty: 2963
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/3
|
|
No ale ile mozna sluchac takich jamow ktore sie ciagna po 15 20 minut. Jakby to jeszcze jakąs melodyke mialo w calosci, to moze. A tu to jest poprostu takie popisowe granie i tyle.
TMV jest poprostu slabe, a john ma akurat taki okres ze sie fascynuje technika i dlatego tyle z nimi grywa.
|
|
|
|
 |
|
 |
|
Wysłany:
Wto 19:53, 27 Lut 2007
|
|
|
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 3337
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Pieprzoland, ul. Sezamkowa 9
|
|
To po prostu nie muzyka dla Ciebie. Różne mamy pojęcie o tym czego się da słuchać czego nie. Przykład - stara dyskusja o PF. Tu Cię boli, że jak można słuchać czegoś co się nie wiadomo ile ciągnie i opiera na jakiś niejasnych dźwiękach... otóż można i niektórzy to kochają! Na tym polega psychodelia, progresja, na tym polega urok takiego grania i muzyki. I TMV to wcale nie jakiś wybitny pokaz umiejętności technicznych, więc musi chodzić o coś innego. Może za ileś tam lat zrozumiesz o co, do czego cię wcale nie namawiam, zwłaszcza z twoim obecnym podejściem.
John wie co dobre. W ogóle dziwię się, że on zgadza się jeszcze na red hotowe granie. Chcę by byli nadal zespołem, ale on mi się o wiele bardziej widzi w klimatach muzyki eksperymentalnej, a nie słodko-gorzkim SA.
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Wto 19:58, 27 Lut 2007
|
|
|
Pokręcone Forumowe Straszydło
|
|
Dołączył: 11 Paź 2006
Posty: 2963
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/3
|
|
Mi sie duzo bardziej za to widzi jako gitarzysta funk rockowy ktory gra surowo a nie uzywa miliona efektow.
Gust to ja mam raczej uksztaltowany to tobie sie raczej jeszcze zdazy zmienic.
Za chuj nie czuje takiej muzyki.
Ty sie dziwisz ze on sie zgadza a ja sie dziwie ze oni go jeszcze nie wyjebali.
Bo to on jest glownym powodem tego dlaczego SA brzmi jak brzmi.
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Wto 20:06, 27 Lut 2007
|
|
|
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 3337
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Pieprzoland, ul. Sezamkowa 9
|
|
Uwielbiam gitarzystów funk rockowych, proste granie - stąd np. miłość do gitary Slasha czy tego co wyprawiał Frusciante na "BSSM". Uważasz, że progresja na gitarze to tylko miliony efektów? Mylisz się, po prostu nie znasz tego gatunku i na razie nie zechcesz poznać. Dobrze, na to musiałby przyjść odpowiedni moment. Wymienię tylko jedno nazwisko - Robert Fripp. Podobno najgenialniejszy.
No i w sumie mój gust i nie interesuje mnie, że ty w chuj nie czujesz, każdy ma prawo xD. Gdyby nie Frusciante - SA brzmiałoby dwa razy gorzej. Jestem tego pewna. To on wszystkie ostrzejsze riffy wprowadzał. Wina Flea leży w kompozycjach typu "Hard to..." czy "Desecretion.." albo "If".
Niech się wyjebią nawzajem. Będziesz szczęśliwy, co nie? Wiedziałam.
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Wto 20:20, 27 Lut 2007
|
|
|
Pokręcone Forumowe Straszydło
|
|
Dołączył: 11 Paź 2006
Posty: 2963
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/3
|
|
Nie nic takiego nie powiedzialem ze bede szczesliwy bo uwielbiam ten zespol.
I nie uwazam wcale ze progresja ktora i tak uwazam za gowniana muzyke to miliony efektow tylko uwazam ze kierunek jaki sobie obral fru mi bardzo nie lezy gra jakby sie chcial popisac przed kims co potrafi. No Flea napewno nie ma takiego talentu do komponowania muzyki jak John, nigdy nie mial.
W koncertowkach z cali frusciante rozwalal grajac kilka prostych dzwiekow, a teraz modzi jak pojebany i duzo slabiej mu to wychodzi.
Nie ma co gadac nawet. TMV i tak lezy chociazby ze afro. Afro nie jest dla bialasow.
a Slash to faktycznie bardzo funkowy jest
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Wto 21:02, 27 Lut 2007
|
|
|
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 3337
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Pieprzoland, ul. Sezamkowa 9
|
|
Funkowych i rockowych. O tym była mowa. Dlatego wspomniałam o Slashu.
Co do RHCP, czasem z twojego gadania można różne rzeczy wywnioskować i wcale nie jest takie oczywiste, że ich uwielbiasz. Zazwyczaj mam wrażenie, że to "wyjebanie" byłoby ci na ręke. Takie potwierdzenie tego co mówisz, ale to szczegóły, nie ważne.
Możesz sobie myśleć co chcesz o progresji. Niewiele starszy ode mnie jesteś, jeszcze masz czas by się nawrócić i jeśli nie pokochać - to przestać ten wspaniały gatunek oceniać jako "gównianą muzykę". Bo to cholernie niesprawiedliwe, zwłaszcza, że tworzyli w nim tak wielcy jak wczesne Genesis z genialnym Peterem Gabrielem, Pink Floyd, największa z formacji King Crimson, a obecnie jest on inspiracją dla praktycznie każdego rodzaju muzyki. Wielkość progresji czy rocka progresywnego mierzy się miarą geniuszu muzyki klasycznej, bo tak ogromną ma cenę i moc. A że ty twierdzisz, że to "gówniana muzyka", twoja i tylko twoja strata, Funk i nic mi do tego.
Owszem, Flea nie ma talentu do komponowania. Ale te produkty uboczne jego indywidualnej twórczości na SA to jak dla mnie małe koszmary. Gdyby nie "Turn It Again", "Readymade", "21st Century", czy nawet "Dani California", które są praktycznie w całości - od strony instrumentalnej kompozycjami JOHNA... SA straciło by 3/4 ze swojego i tak wątpliwego polotu.
O. I tyle.
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Wto 21:23, 27 Lut 2007
|
|
|
Pokręcone Forumowe Straszydło
|
|
Dołączył: 11 Paź 2006
Posty: 2963
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/3
|
|
No genesis bardzo lubie przeciez.
ja tam owilem tylko o funkowych. Mi sie wydaje ze bardzo oczywiste to ze ich uwielbiam i uwazam za najlepszy zespol na swiecie to nie znaczy ze nie moge ich krytykowac, jak robia cos slabego.
Moze nie jestem wiele starszy nawet nie wiem ile ale mysle ze te kilka lat to jednak sporo jesli chodzi o rozwoj, pod kazdym wzgledem.
I nie mam sie co nawracac, bo znam te zespoly mysle ze rownie dobrze co ty.
Szczerze mowiac nie wiedzialem ze Pink floyd to progresywna muzyka.
W sumie moze przesadzilem ze gowniana, ale jakos do mnie nie trafia.
No ja to wszystko wiem ze sa kompozycjami john tylko co z tego?
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Wto 21:33, 27 Lut 2007
|
|
|
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 3337
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Pieprzoland, ul. Sezamkowa 9
|
|
Chyba wolisz Genesis z Collinsem, prawda? No a to już z progresją nie ma nic a nic wspólnego.
Ty zazwyczaj tylko krytykujesz. Miłe słowa od ciebie a propos grania RHCP to tylko względem BSSM czytałam... I w sumie dobrze, bo najbardziej na to zasługuje .
Nie będę się licytować ile masz lat, a ile mam ja i jaki rozwój przeszedłeś ty, a jaki ja, bo nie o tym dyskusja teraz chyba jest.
I wątpię byś znał TE zespoły równie dobrze jak ja. To nie próba obrazy tylko stwierdzenie faktu po poziomie twojej argumentacji wobec nich
Tak. Pink Floyd to muzyka progresywna. Szeroki to to gatunek. PF to psychodelia, progresja, elementy elektroniki (zresztą - oni byli jej głównymi prekursorami w latach 60-tych i 70-tych). O.
Przesadziłeś. Bo to, że coś do ciebie nie trafia nie oznacza, że ta muzyka jest gówniana. Dla kogoś innego może być wspaniała, np dla mnie. Oczywiście - nie każda, bo to nie jest tak, że każdy kto się chcę w progresje bawić jest od razu geniuszem, przecież w żadnym gatunku tak nie ma, ale i tak to uwielbiam i tak.
To z tego, że gdyby nie te wymienione utwory i kilka innych - SA było by kompletnie niestrawne IMHO.
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Wto 22:24, 27 Lut 2007
|
|
|
Pokręcone Forumowe Straszydło
|
|
Dołączył: 11 Paź 2006
Posty: 2963
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/3
|
|
No dobrze, nie wiem dlaczego tak bierzesz to do siebie, spoko i tak nie zagra mars volta.
Akurat Genesis PF znam bardz dobrze, KC troche mniej ale tez. I to prawda ze wole collinsa.
I chyba juz czytalas co o nich mysle i wcale nie bylo to zle zdanie na ich temat.
A poza tym ja tu nie widzialem zadnej argumentacji wobec nich.
Alez kazda inna plyta rhcp oprocz sa jest conajmniej bardzo dobra, moim zdaniem.
Cytat: |
Przesadziłeś. Bo to, że coś do ciebie nie trafia nie oznacza, że ta muzyka jest gówniana. Dla kogoś innego może być wspaniała, np dla mnie |
Oj tak mi sie powiedzialo, poprostu mi sie muzyka progresywna nie kojarzy z PF czy Genesis tylko wlasnie z TMV czy white stripes ktorych poprostu srednio lubie, bardzo srednio.
Takie sie zrobila pseudo inteligencka dyskusja. [/code]
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Wto 22:36, 27 Lut 2007
|
|
|
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 3337
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Pieprzoland, ul. Sezamkowa 9
|
|
Biorę do siebie, bo taka już jestem i nic na to nie poradzę xD
Nie mam ci za złe, że Collinsa wolisz, bo również bardzo go lubię. Po prostu twierdzę, że okres muzyki Genesis z nim z progresem nie ma już nic wspólnego. Te czasy odeszły wraz z geniuszem Gabrielem, który nagrał później swoje legendarne, solowe albumy...
Ja nie twierdzę, że masz złe zdanie na ich temat. Chociaż chyba nie tylko na SA narzekasz, BTW też nie podeszło, Cali również. Więc ja już nie wiem do końca jak to z tobą jest xD
Niech ci będzie. Byle nie gówniana i myśl jak chcesz Po prostu mamy zupełnie odmienne gusta i to wcale nie jest złe. Wręcz przeciwnie. Gdyby każdy lubił to samo... byłoby beznadziejnie.
Inteligentna? Gdzie?! xD
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Wto 22:48, 27 Lut 2007
|
|
|
Pokręcone Forumowe Straszydło
|
|
Dołączył: 11 Paź 2006
Posty: 2963
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/3
|
|
Nie znam tych albumow gabriela.
Cali to jest b dobra plyta z kilkoma tylko wpadkami, a btw jest lepsze niz sa.
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Wto 22:55, 27 Lut 2007
|
|
|
Dołączył: 18 Cze 2006
Posty: 3337
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Pieprzoland, ul. Sezamkowa 9
|
|
Pewnie, że BTW jest lepsze od SA. A Cali to już przepaść wg mnie, mimo wszystko.
Co do Gabriela - jak będziesz miał czas i ochotę to polecam. Bo naprawdę warto IMHO.
I tak nam się dyskusja skończyła xD
No cóż. Kogo by nie wzięli na support... ja tam jadę dla RHCP. I to najważniejsze.
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Nie 23:15, 04 Mar 2007
|
|
|
Pokręcone Forumowe Straszydło
|
|
Dołączył: 11 Paź 2006
Posty: 2963
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/3
|
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Pon 17:30, 05 Mar 2007
|
|
|
Dołączył: 19 Cze 2006
Posty: 2136
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Stairway to Heaven/Highway to Hell
|
|
JEZU.. jaka ostra dyskusja mnie ominela .. o bogowie... o losie... a swoje 3 grosze tez bym chetnie wtracil i to zrobie
Funkenstein napisał: |
.
Gust to ja mam raczej uksztaltowany to tobie sie raczej jeszcze zdazy zmienic.
|
ooo .. a ja stane posodku opini na ten temat funka i kaili... bo Kaileena napewno zmieni swoje gusta.. ale nie zrobi tego wybitnie drastycznie i zawsze musyka progresywna bedzie w jej serduszku odgrywala duza role.. a ty Funk tez nie uwazaj ze sie nie zmienisz bo napewno tak nie bedzie.. ale... nie martw sie marudzeniem Kaileeny o Prog-rocku... ta muza mi do ciebie nie pasuje.. i szanuje cie wybitnie nawet wiedzac ze gardzisz tak wspaniala muzyka ktora i na mnie kolosalny wplyw wywarla...
takze podsumowojac
O GUSTACH SIE QRVA NIE DYSKUTUJE MATOLKI QUADRATOWE!!!!
(przypis. polaczenie liter "Q" i "U" zwyklo sie czytac jako "KW" .. slychac to w spolszczonym wyrasie akwedukt [lac. aqueduct; aquae ductus- "droga wodna"])
{nie ma to jak popisac sie znajomoscia laciny w podstawie przynajmniej}
  
|
|
|
|
 |
|
Wysłany:
Pon 17:46, 05 Mar 2007
|
|
|
Dołączył: 30 Gru 2006
Posty: 559
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Under the bridge
|
|
Oo Hycel znasz łacine? Ja sie ucze i utknęliśmy na ACI:D
Nooo gusta sie zmieniaj jak miałam lat 12 to słuchałam gwen stefani.Teraz już nawet na nią nie patrzę .Może problem tkwi w tym ,że Gwen Stefani z No Doubt grała zupełnie inną muzykę niż teraz.nawet jej wizerunek uległ zmianom na nie korzyść wg mnie:D
A co do supportu to ja bym chciała Mars Volta:D
Albo jeszcze się dokłądnie zastanowię
Byle nie Linkin park:D
|
|
|
|
 |
|